sobota, 15 lutego 2014

Kolejne postanowienie, bo jestem gruba.

16 Lutego 2014, 8:15
       image
Nawet nie uzupełniałam dzienniczka ostatnio, chce zapomnieć o tym jak jadłam przez te 3 dni. Wow, tylko trzy dni a czuje się jakbym obżerała się od 3 tygodni. Tak czy siak, ochota na słodycze i na jedzenie jest u mnie coraz mniejsza, a że nie chce tego ciągnąć ani dzień dłużej rozpoczynam poważną głodówkę. Woda, kawa, woda, kawa, gruszka, woda, kawa, jabłko. Coś w tym stylu. Ale wiecie że potrzebuje waszej pomocy jak zwykle, moje kochane motylki. Zostawcie mi w komentarzach linki do waszych blogów lub do zdjęć ślicznych szczupłych dziewczyn, może piosenek pro ana. To powinno pomóc. Kocham was i dziękuje. Photobucket



piątek, 14 lutego 2014

Moje biedne skarbie

15 Lutego 2014, 8:20
Tylko wstałam i pierwsze co słyszę z ust mojej matki " F. pobili i okradli". Co tam że te słuchawki były moje, naprawdę o to nie dbam, ale nie mam z nim o tej porze jeszcze żadnego kontaktu. I się martwię. Jak mocno go pobili? Jak się czuje? Fizycznie i psychicznie... Pewnie jest wściekły... Powinnam tu napisać coś o odchudzaniu itd ale nie mam dzisiaj siły ani chęci...



czwartek, 13 lutego 2014

Oh, kurwa...

14 Lutego 2014, 06:19
Dziś też nie jadłam za dobrze, niech ten okres mi już minie! Ciągle ciągnie mnie do czekolady...  
Dziś są walentynki, a ja jestem wielkim grubym monstrum. Boże, tak dalej być nie może. Zabij mnie. Musze przestać jeść. Chyba będę potrzebowała pomocy, motywacji od was, mogę na nią liczyć? Proszę... 
Jeszcze idę dzisiaj do restauracji z F na kolacje. Zamówię małą wegetariańską sałatkę i wodę. 
Dziś na śniadanie jadłam płatki czekoladowe i kawę... 
Do zobaczenia, motylki. Wesołych walentynek wam życzę. image



środa, 12 lutego 2014

Wczoraj

13 Lutego 2014, 7:34
  Nawet nie chce wspominać co jadłam wczoraj... Dostałam okres i straciła nad sobą kontrole, zjadłam dużo słodyczy...ale już tak nie zrobię! Już mi się odechciało  słodkiego.  
Wczoraj znowu brałam z T. było zabawnie, ale nie powinnam tego robić. Nie pamiętam zbytnio wczorajszego dnia... dużo wam nie opowiem, wybaczcie. 
Musze już uciekać do szkoły. 



wtorek, 11 lutego 2014

Dzień rozpusty- przecież ważę za dużo!

11 Lutego 2014, 19:42
Obiecałam sobie... Jak mogłam? Nie paliłam, nie mam okresu,nic, więc czemu miałam ochotę na słodkie i z trudem przyznaje się ile zjadłam. Ale cóż, oto bilansik:
Śniadanie: jajecznica z jednego jajka na mleku (0,5%) + kawa
Obiad: pół gruszki, kawa i lizak cukrowy 
Kolacja: mała miseczka płatków kukurydzianych z mlekiem i ciasteczko

Trochę nie tak jak ma być, co? Zastanawiam się też czy te płatki nie były przesadą...  Przepraszam, postaram się jakoś do ferii ograniczyć jedzenie jeszcze bardziej i skreślę z listy kolacje.  A co mi to! To była moja ostatnia kolacja! Zaczynam od teraz, tak jak mówią zasady! I zero słodyczy oczywiście. Po feriach muszę być chudsza chociaż o 3 kg. 
"Masz być silna i wyjątkowa już od teraz. Od zaraz. Nie od jutra!"
Miałam duże wyrzuty sumienia przez te słodkości dzisiaj, więc dobiłam swój organizm tabletką na przeczyszczenie, tylko jedną, są podobno dość mocne bo moja matka bierze je na receptę... 



Jak to jest ze mną...

11 Lutego 2014, 13: 31
Przyglądam się sobie i jedynie co widzę to łuszcz... ogromna masa tłuszczu, mnie, tego obrzydliwego monstrum. Brzuch, ramiona i och te okropne tłuste nogi! I ten obrzydliwy tyłek! Okropieństwo! Ile jeszcze muszę walczyć by być chudą? 
Ana jest przyjaciółką, głód jest tym czego pragnę, bo wiem że dostane w zamian za wszystkie cierpienia z nim związane wymarzoną nagrodę, pewnego dnia... Pewnego dnia będę chuda! Zobaczycie. 
A oto to co jest ze mną nie tak, przyglądnij się i powiedz że nie. 

za duże nogi, o wiele, jakby ociekały tłuszczem...
kości? gdzie się podziałyście? 
Ten wystający brzuch...
Uda mi się stykają, obijają jak dwa wielkie tłuste parówki obok siebie...
aż chce mi się wymiotować
cóż za okropne kolana...
nawet mam grube palce
wszystko
wszystko
WSZYSTKO
JEST
WE 
MNIE
TŁUSTE,
OBRZYDLIWE
!!


poniedziałek, 10 lutego 2014

Ciężka noc

11 Lutego 2014, 5:59 
   Miałam naprawdę ciężką noc... Nie mogłam spać, ciągle myślałam o odchudzaniu, dzisiejszym śniadaniu, ćwiczeniach, po prostu jedzeniu... Teraz jestem zmęczona, trochę głodna. 

Jest 11-sty a ja ciągle nie mam okresu...